Nie tak daleko jak planowaliśmy. Z nieplanowaną przerwą. W pojedynkę a nie we dwóch. Najważniejsze jednak, że się udało. Tegoroczne doświadczenie pomoże lepiej przygotować wędrówkę w przyszłym roku.
Północnomazowiecką Drogę św. Jakuba mogę z czystym sumieniem polecać!

Credencial 2011
Cała tegoroczna trasa wyglądała tak jak na zalinkowanej mapce.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz